Wiele za nami, wiele przed nami (miejmy nadzieję) :) Dzielę się tutaj naszą codziennością, która dzięki naszemu poczuciu humoru nie zamienia się w rutynę. Zazwyczaj :)

środa, 11 września 2013

Szczyt romantyzmu...

On dzwoni:
- Co chcesz? Wino czy kwiatka?
Milczę...
- Haloooo.
- Hm - odzyskuję powoli głos - ani to, ani to.
- Oj weź, muszę ci coś przywieźć, to co? Wino czy kwiatka.
- Nie chcę! Kup coś innego!
- Kiełbasę?

No comments...






6 komentarzy:

  1. Świetne, tylko faceci tak potrafią. Ale ważne, ze pamiętał. Raz jeszcze GRATULACJE

    OdpowiedzUsuń
  2. dobre... nawet po dwudziestu latach nic się nie nauczą, ech... ;)

    OdpowiedzUsuń