Wiele za nami, wiele przed nami (miejmy nadzieję) :) Dzielę się tutaj naszą codziennością, która dzięki naszemu poczuciu humoru nie zamienia się w rutynę. Zazwyczaj :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozmówki rodzinne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozmówki rodzinne. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 czerwca 2018

Ważna kwestia TV

On wychodzi do pracy, ja wstałam, bo mam sprawy do załatwienia.
On: Zostawić ci telewizor
Ja: Nie, zabierz do pracy.


.......


piątek, 11 listopada 2016

Fabularne treści

Mówię do niego:
- Wiesz, ta książka (którą właśnie piszę) będzie świetna, ma tyle wątków, tylu bohaterów, przez to trudno się ją pisze. Ale jest zabawna i dynamiczna, (on cały czas wgapiony w gazetę) cztery bohaterki, tak z ośmiu bohaterów męskich (nadal gazeta) , no bo wiesz, na przykład żona ma męża i poznaje przystojnego faceta,  tak z życia w sumie biorę (oho, odłożył gazetę i patrzy na mnie znad okularów).
- Yhym, z życia. Zaraz zrobimy mały research z podbitym okiem.
- O nie! Przemocy nie stosujemy!
- Kochanie, to tak samo jak z OC samochodu, raz w roku możesz bić.


.......

wtorek, 30 sierpnia 2016

Wpływ środków pielęgnujących.

Ja-nakładam sobie maseczkę z błota z Morza Martwego.
On-ogląda TV.
Wchodzę do salonu, on patrzy na mnie i podskakuje, łapiąc się teatralnie za gardło.
Ja: Bardzo śmieszne!
On: Chcesz mnie zabić?
Ja: Poczekaj aż zmyję, będę ładna.
On: (pod nosem) Maść cudotwórca?
Ja z godnością nie komentuję.

..... 15 minut póżniej wchodzę do salonu już bez szarego paskudztwa na twarzy.

Ja: I co?
On: Ale co?
Ja: Widać coś?
On: Ale gdzie mam patrzeć?
Ja: Na twarz.
On: Ale konkretnie?
Ja: Czyli nie ma różnicy?
On: Nieszczególnie.
Ja: A wiesz dlaczego?
On: Powiedz mi.
Ja: Bo już wcześniej byłam ładna!


On...... ... ..... 


1:0 dla mnie! :D

środa, 30 września 2015

Matka, czyli nawigator, GPS, lokalizator, szpieg, detektyw, pięć w jednym.

Macie tak?

Kuba: gdzie są moje kluczyki od auta?
Ja (nie odrywając się od lektury): tam gdzie położyłeś.
Kuba: ktoś pewnie zabrał!
Ja: jakbyś włożył do szafki z kluczami w przedpokoju, nie miałbyś problemu.
Kuba miota się po domu, wreszcie unoszę głowę znad książki i mówię:
- Wróciłeś z pracy i poszedłeś się kąpać. Obstawiam zatem, że kluczyki pizgnąłeś do koszyka z kosmetykami w łazience.
Kuba (patrzy na mnie przez chwilę): Maaagda (akurat była w łazience) zobacz czy w koszyku są moje kluczyki?
Po chwili drzwi się otwierają i córka ma kręci głową, a na palcu dyndają kluczyki.
- Oj Kuba, Kuba...

Kto jest debeściak, no kto jest debeściak???

sobota, 19 września 2015

Gadamy se

On licytuje kijki do Nordic Walking, bo chce w weekendy chodzić ze mną. Patrzę: kijki już po 170 zł i cena rośnie.
Ja: A te kije to z telewizorem są?
On: Kochanie, to firma leki, najlepsze i najlżejsze.
Ja: Bez przesady, co jesteś jakiś wyczynowiec? Bierzesz udział w zawodach?
On: Kochanie, ja wszystko wybieram najlepsze, zacząłem od żony.
.... (Nie fair zagranie)

*

Robimy kawę. Wyciągam kolejny kubek z mojej kolekcji.
On: Co ty robisz? Tu jest twój kubek.
Ja: Nie, ja piję za każdym razem z innego.
On: Aha
Ja: Ciesz się, że tylko kubki tak zmieniam.
On:....


wtorek, 24 czerwca 2014

Łazienkowe problemy

Wygoniłam dzisiaj Małża z łazienki, kiedy mył zęby (szczoteczką elektryczną, co nie jest bez znaczenia). Robię co moje i słyszę, że łazi po salonie i brzęczy (jakby nie mógł iść do górnej łazienki). Brzęczy, brzęczy, brzęczy, wreszcie skrobie w drzwi i bełkocze:
- Długo jeszcze? Bo ja już szkliwo zdarłem!

Komentarz zbędny...

niedziela, 29 grudnia 2013

Niedzielne refleksje

Siedzimy przy porannej kawie, dzieciaki śpią na górze, pies na dworze, koty hasają.

On (studiując gazetkę z Selgrosa):
- Wiesz, że skończył się nam płyn do prania?
Ja:
- Wszystko się kończy i wszystko przemija i dzień się kończy i piękne wspomnienia, lecz jest coś w życiu co nigdy nie mija, to są marzenia.
On:
- Cholera, chciałem jeszcze powiedzieć, że proszek się nam kończy, ale zaraz Panem Tadeuszem polecisz.


W TV leci muzyka. Ambitny kawałek "Sexi papi".
Ja:
- I jak mężczyźni mają postrzegać kobiety, skoro w każdym teledysku kobieta jest obnażona, a jej jedynym zadaniem jest kręcenie tyłkiem. To sprowadzanie kobiety do roli przedmiotu, mebla, kompletne wyprucie z uczuć i rozumowania!
On:
- A mogę przełączyć na TVN Turbo?





piątek, 15 listopada 2013

Dzikie węże... te sprawy :)

rozmowa z Magdą:
- Jak będę mieć osiemnaście lat, to zrobię sobie tatuaż na plecach.
- Jaki?
- Takie dwa skrzyżowane węże.
- No super, będziesz wyglądać jak apteka. Na plaży będą do ciebie po panadol przychodzić...

wtorek, 22 października 2013

Rozmowa dwóch strażaków

Syn i ojciec:
- Kuba, zgasiłeś światło w kuchni?
- Nie.
- To zgaś!
- Ale to nie ja zapalałem!
- A jakby tu się paliło, to też byś powiedział, że to nie ty zapalałeś?
- Ale się pali, znaczy świeci!
- Ale ja mówię o ognisku, jakby tu się na środku paliło, to co?
- Ale myślisz, że żarówka zrobi spięcie?

........
I tak mam codziennie...

poniedziałek, 7 października 2013

Argument nie do przebicia.

Dzwoni stare dziecię (lat 18):
- Mamo, dzisiaj  nie idę do szkoły.
- A z jakiegoż to powodu?
- Mam tylko dwie lekcje, a poza tym wczoraj byłem.

No tak. Nie mam pytań...

wtorek, 10 września 2013

Nasze rozmówki rodzinne... part 1

Ja i młodsza latorośl płci żeńskiej:
- Nie wzięłaś kurtki?
- No nie.
- To zimno ci było?
- Nie, miałam przecież parasol!
 
 
Ja i on:
(On ogląda jakąś mordownię na Polsacie i właśnie pojawia się kolejny blok reklamowy)
- Noooo nieeeee - słyszę jego żałosny ryk.
Patrzę z politowaniem znad czytanej właśnie książki:
- Przecież ten film będziesz do rana oglądał. W tym tempie.
- I dobrze. Od razu do pracy pójdę.
 
I coś sprzed lat:
Osoby: ja, syn, córka i na ogół milczący małż:

- Magda nie baw się jedzeniem!
- Właśnie, nie jesteś wężem…
- A węże bawią się jedzeniem?
- No jak jest nim chomik to pewnie tak.
- Skończ ten temat.
- Ale jakbyśmy mieli węża, to czym byśmy go karmili?
- Tobą!
- Milcz mały czosnku.
- Mamo on na mnie mówi czosnek!
- Czosnek jest zdrowy, jedz to jajko, czy ty lubisz jeść zimne?
- Lubię. Ojej trafiłam na cebulę!
- W jajku masz cebulę?
- W serku! Bleeee.
- Cebula jest zdrowa, nie będziesz mieć szkorbutu.
- A co to szkorbut?
- Choroba zębów, w więzieniu się je cebulę, żeby zęby mieć zdrowe.
- To ja bym nie mogła iść do więzienia, bo nie lubię cebuli.
- Nooo to niewątpliwy atut przeciwko siedzeniu w puszce.
- W pace chyba.
- Nieważne, też na pe.
- A jakbyśmy wzięli trzeciego kota?

Na to wreszcie odzywa się małż:
- Po moim trupie.
- To jest do zrobienia, kochanie:)
 
(Dodam, że mamy już trzeciego kota, a i małż przeżył)