Wiele za nami, wiele przed nami (miejmy nadzieję) :) Dzielę się tutaj naszą codziennością, która dzięki naszemu poczuciu humoru nie zamienia się w rutynę. Zazwyczaj :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aga i kuba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aga i kuba. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 października 2013

Argument nie do przebicia.

Dzwoni stare dziecię (lat 18):
- Mamo, dzisiaj  nie idę do szkoły.
- A z jakiegoż to powodu?
- Mam tylko dwie lekcje, a poza tym wczoraj byłem.

No tak. Nie mam pytań...

piątek, 27 września 2013

Urodzony sprzedawca

Mój Młody sprzedaje kurtkę na allegro. Prawie nówka, nieważne. Ważne, że zielona.
Pisze do mnie potencjalny kupiec:
- A co jest na metce?
Odpowiedziałam.
- A co na suwaku?
Odpowiedziałam.
- A co na wisiorku od suwaka?
Odpowiedziałam.
- A co na metce w kieszeni?
.....
Mój Małż:
- Wiesz, co, napisz mu, że kurtkę pies zjadł i już jej nie ma!


Ale to nie koniec ciężkiego żywota sprzedawcy.

Mail z wczoraj:
"Czy ta kurteczka jest czarna, czy tak jak na zdjęciu?"
Hm... zastanawiam się, co mój syn w końcu sprzedaje, sprawdzam, nie no, zielona.
Odpisuję:
"Tak jak na zdjęciu".
Odpowiedź:
"Czyli czarna, tak?"

AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA

piątek, 13 września 2013

Matczyna uwaga...

Najważniejsze to słuchać, co dziecko mówi. Obdarzać je uwagą. To ważne, nie?
 
Kuba peroruje na temat ważnych wydarzeń w szkole. Patrzę na niego, jak z pasją przekazuje informacje dotyczące tego, co działo się na lekcjach, co powiedział facet, a jak facetka kazała im wyjść i w ogóle...
- ... no mówię ci, co się działo... Taka jazda była...
Matka, czyli ja, kręcąc głową:
- Synu, jezuu, jaką ty masz pogniecioną koszulkę!
 
 
Ech...
Nie ma to jak matka ;)